Mieszkanie na Ursynowie

Mieszkanie na Ursynowie stało się popularne od czasu, kiedy wybudowano tam metro. Jak się tam mieszka? Z tego, co widzę, nie tylko dobrze, ale i coraz lepiej.

Największym bólem mieszkania na Ursynowie, Kabatach i w najbliższych okolicach było od blisko 20 lat zagrożenie ze strony deweloperów. Po prostu, każdego dnia człowiek kładł się spać z myślą, że nad ranem ktoś zacznie mu tuż pod blokiem stawiać nowe osiedle.

Powoli wolne działki się kończą, więc takie ryzyko maleje. Pozostaje niestety, występująca miejscami zbyt gęsta zabudowa. Mieszkanie z widokiem na okna sąsiadów to nic atrakcyjnego.

Mimo wszystko, warto. Po pierwsze, dlatego że opisywane bolączki dotyczą pewnej tylko liczby mieszkań. Trzeba po prostu dobrze szukać – Ursynów jest wielki, każdy znajdzie coś dla siebie.

Po drugie, infrastruktura. Ursynów, a w szczególności Kabaty powalają liczbą restauracji, kawiarni, knajpek, sklepów itd. No i metro. 20-25min i jesteśmy w centrum, o każdej porze dnia i do późnego wieczora (w weekendy nawet w nocy). Poza tym, Las Kabacki, Powsin i w miarę przyzwoity wyjazd na południe od Warszawy. W tych okolicach powstaje też coraz więcej zieleni (ostatnio rewelacyjne parki), boisk itp.

Ile za to wszystko trzeba zapłacić? Sporo. 8-9 tys. złotych w stanie deweloperskim naprawdę trudno trafić w fajnej lokalizacji. Górna granica jest wyśrubowana bardzo, ale można spokojnie przyjąć, że w cenie do 12 tys. zł znaleźć można mieszkania bardzo atrakcyjne pod każdym względem.

Ceny za apartament to już całkiem inne inwestycje. Apartament – to brzmi dumnie. Apartamenty to bez wątpienia hit ostatnich lat. Jak mieszkać – to tylko we własnym domu lub w apartamencie. W apartamentowcu!

Ale czym tak naprawdę jest apartament? Kojarzy się z najdroższym pokojem w hotelu, z pięknymi wnętrzami rodem z Dynastii albo innej Mody na sukces. Czym apartament różni się od normalnego mieszkania?

Cóż, nie da się ukryć, że termin apartament w nieruchomościach od pewnego momentu stał się po prostu chwytem marketingowym. Niektórzy klienci na samo brzmienie tego słowa są skłonni płacić więcej.

Nie da się ukryć, że apartament brzmi lepiej niż mieszkanie, a apartamentowiec lepiej niż blok. Przy kupowaniu mieszkania warto jednak zastanowić się, czy faktycznie mamy do czynienia z podwyższonym standardem (na co wskazuje ambitne nazewnictwo), czy raczej ktoś najzwyczajniej w świecie mydli nam oczy.

Czym jest apartament? Cóż, to po prostu duże mieszkanie o podwyższonym standardzie. Nierzadko dwupoziomowe, w dobrej okolicy itd. Apartamentowiec od zwykłego bloku powinien różnić się i wyglądem, i lokalizacją, i jeszcze paroma szczegółami (monitoring, ochrona, portier, ewentualnie dodatkowe atrakcje w stylu: basen, siłownia, sauna itd.).

Tak czy inaczej, warto uważać, żeby nie paść ofiarą kreatywnego marketingu. Zbyt często zdarza się u nas, że w apartamentowcach imponujące marmury odpadają po kilku miesiącach, ochrona śpi, ba! nawet sprzątania garażu nie można się doprosić bez awantur i gróźb…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *